warcaby.org Strona Główna warcaby.org
Forum warcabowe

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Celem popularyzacji...
Autor Wiadomość
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2010-12-12, 16:32   Celem popularyzacji...

Zapraszam do lektury wywiadu ze mną :P może być parę nieścisłości, ale chodzi o wizję ogólną :)

http://student.interia.pl...tlicowa,1569032
 
     
kosiarz 


Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 162
Skąd: Brzóze, MMz
Wysłany: 2010-12-12, 17:28   

no trochę nieścisłości jest;) ale ogólnie spoczko foczko;p
 
     
Mathi 

Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-12, 23:14   

dobry wywiad. Trzeba robić wszystko, żeby nagłośnić naszą piękną grę, ale z tym 2,5 roku bez przegranej to już przesadziłeś:)

Najbardziej podobały mi się dwa fragmenty:

1) comiesięczna kolonia i oderwanie się od rzeczywistości co przynajmniej również dla mnie jest najważniejsze w tej całej sprawie oraz

2) to, że potwierdziłeś w końcu moją teorię na temat twojego tegorocznego zwycięstwa ( "nie ukrywam było dużo szczęścia w tym roku" czy jakoś podobnie to brzmiało )

ale to tak humorystycznie. Ogólnie wszystko ok:D
_________________
Visca el Barca
 
 
     
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2010-12-12, 23:50   

no co no, naprawdę nie przegrałem z Polakiem na długi czas od kwietnia '08 do ostatniego PcBestu ;p

klimat turniejów to wiadomo :) A inne mało istotne fakty to co za znaczenie będą miały dla osób zzewnątrz, o ile w ogóle jacyś to przeczytają ;p

a, z tym szczęściem to w wywiadzie mówiłem odnośnie tego roku faktycznie, a w sumie z kontekstu nie wiem jak wynika ;p
 
     
dudi

Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 124
Wysłany: 2010-12-13, 00:26   

na olimpiadzie były jeszcze chyba xianggi ? no była kilka smiesznych momentów:) a olimpiada w 2012 albo jej nie będzie a jak będzie to w manchesterze:P fajny wywiad , szkoda , ze takiego w jakiejś gazecie nie ma (fakt, wyborcza) albo tv:)
 
     
Mathi 

Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-13, 14:57   

to do PC BEST-u ja byłem twoim ostatnim pogromca? Czuję się wybitnie:) a co do szczęścia ja też mówiłem odnośnie tego roku. Wcześniejszych nie kwestionuję:P

A co z tym co było ustalone ostatnio na tym spotkaniu w Afryce, że w 2012 w Pekinie coś będzie - to nie było właśnie World Mind Sports Games ?? Jakoś tak szybko ten artykuł przeleciałem wtedy
_________________
Visca el Barca
 
 
     
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2010-12-13, 16:28   

odnosnie WMSG to wszystko co ja widziałem to rozpiska na PcBeście, wg której warcaby będą w Londynie, ale raczej w bardziej elitarnym gronie.

Dudi, jak padło hasło szachy, to szachami chińskimi ludziom głowy nie mąćmy ;p
 
     
Mathi 

Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-13, 20:10   

a pro po popularyzacji naszej gry to dzisiaj niezbyt miłą reklamę zrobił nam jakiś śmieszny profesor w tvn 24, komentując życie polityczne powiedział:

"Tego co dzieje się w polskiej polityce nie można nawet nazwać szachami już. To są warcaby...."

Myślę Damiano, że powinieneś tam zareagować w Wa-wie. Odnaleźć tego profesora i powiedzieć mu że szachy umywają się przy warcabach:D
_________________
Visca el Barca
 
 
     
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2010-12-14, 15:24   

zaproponuję mu po prostu jedną partię o jego stołek ;p imię i nazwisko by się przydało :D
 
     
dudi

Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 124
Wysłany: 2010-12-16, 00:09   

"dobry wywiad. Trzeba robić wszystko, żeby nagłośnić naszą piękną grę," codo tego mathi to samo nagłośnienie nic nie da, w warcabach potrzebne jest to co stało się w 1998-2000 roku , wtedy powstały dziesiatki klubów , zaczeły grać setki warcabistów. dzisiaj jakoś wydaje się to nie możliwe do powtórzenia. Wczoraj sobie wszedłem na strone związku szachowego. i jak sobie poczytałem , pooglądałem różne rzeczy , to My na prawde do szachów mamy baaardzo daleko. :( ale mimo wszystko najwazniejsi są ludzie grający. a Tych brakuje:(
 
     
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2011-03-12, 12:00   

http://www.radijojo.de/WC...d+play+draughts


z berlińskiej wymiany ;)
 
     
buckwild 

Dołączył: 28 Lip 2011
Posty: 86
Wysłany: 2011-08-22, 16:13   

Damian Reszka w wywiadzie napisał/a
Jeżeli chodzi o trudność, to nie chcę tego zbytnio porównywać, aczkolwiek warcaby stupolowe są uważane za trudniejsze od szachów


Proszę podać źródło tzn KTO KONKRETNIE uważa, że warcaby stupolowe są trudniejsze od szachów i na jakich kryteriach się opiera. Proszę podać nazwiska tych autorytetów i badania którymi się kierowali przy wysnuciu takiego wniosku. Bo ja w szachy trochę gram i wiem, że są grą BARDZO TRUDNĄ. W szachach grając pięć lat nie ma się NAJMNIEJSZYCH SZANS, żeby wejść do finału mistrzostw Polski. Chyba, że juniorów!
 
     
kosiarz 


Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 162
Skąd: Brzóze, MMz
Wysłany: 2011-08-22, 17:35   

w wywiadzie Damian podał, że chociażby Janusz K-M tak uważa.
 
     
buckwild 

Dołączył: 28 Lip 2011
Posty: 86
Wysłany: 2011-08-22, 17:48   

J-K Mikke to nie jest specjalista w zakresie szachów. Gra słabo co miałem kiedyś "okazję" obserwować. Zreszta przywoływanie Mikke na autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie brzmi śmiesznie.

Chciałbym zobaczyć wg jakich kryteriów oceniono niby warcaby polskie na bardziej skomplikowane od szachów, bo matematycznie to są raczej znacznie prostsze. I kto tak niby uważa bo powszechnie to szachy są uważane za znacznie trudniejsze. Po 5 latach gry w szachy nikt nie zagra w finale MP, tyle wystarcza przeważnie do zdobycia 1 kategorii. I to jak ktoś ma talent i sporo pracuje.

Ten tekst o rzekomej trudności warcabów w porównaniu do szachów to jednym słowem jakiś kompletny absurd. Widać kolega Damian nigdy się nie zagłębił w to, jak szachy wyglądają i ile pracy potrzebne jest, żeby zostać choćby IM. A 99% szachistów nigdy nie osiągnie takiego poziomu. Teraz dodajmy do tego ilość szachistów i porównajmy do warcabistów. Jak warcaby wypadają?

Warcaby są grą mniej skomplikowaną od szachów i takie naginanie faktów jest niesmaczne. Warcaby nie są grą mniej ciekawą, ale z pewnością do odniesienia w nich sukcesu potrzeba znacznie mniej pracy niż w szachach. Świadczy o tym nawet to, że mistrz Polski nie posiada Turbo Dambase, podczas gdy niemal każdy aktywny szachista 2 kategorii posiada bazę szachową i z niej korzysta w przygotowaniu do startów. Warcaby trudniejsze? Wolne żarty :)
 
     
Mathi 

Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-08-23, 10:46   

Cytat
Proszę podać źródło tzn KTO KONKRETNIE uważa, że warcaby stupolowe są trudniejsze od szachów i na jakich kryteriach się opiera. Proszę podać nazwiska tych autorytetów i badania którymi się kierowali przy wysnuciu takiego wniosku. Bo ja w szachy trochę gram i wiem, że są grą BARDZO TRUDNĄ. W szachach grając pięć lat nie ma się NAJMNIEJSZYCH SZANS, żeby wejść do finału mistrzostw Polski. Chyba, że juniorów!


Ok to może ja zacznę. KAŻDY kto gra w warcaby i szachy na podobnym poziomie powie, że warcaby (100-polowe, bo małe są mega nudne) są trudniejsze niż szachy. Wiedział to już Napoleon i każdy po nim kto grał w te gry. Szachy w porównaniu do warcabów są zdecydowanie mniej dynamiczną grą. Z tego co się orientuję roszada (czy jakoś tak) jest mega dynamicznym ruchem. W warcabach jedna kombinacja może zmienić WSZYSTKO. Pojedyncze wybicie może zmienić całą sytuację i powoduje powstanie kilkunastu (lub kilkudziesięciu nowych planów gry). Wybicie wielokrotne powoduje czasami totalne zamieszanie. Tak więc jeżeli kiedyś osiągnie Pan porównywalne doświadczenie w warcabach to na pewno przyzna Pan, że warcaby są zdecydowanie trudniejszą grą niż szachy.

Od siebie mogę dodać, że mój wujek ma albo mistrza krajowego albo kandydata w szachach i również jednoznacznie wskazuje, że warcaby są trudniejsze.

A porównywanie tego kto i kiedy awansuje do finału MP jest bez sensu. W szachy gra nieporównywalnie więcej zawodników, więc i poziom zapewne jest bardziej wyrównany, więc i trudniej awansować do finału. W warcaby czołówka jest w miarę stała i skład finału w większości jest do przewidzenia. Pojedyncze przypadki awansu innych graczy wynikają na ogół z szczęścia w półfinale (bo w półfinale na ogół decyduje szczęście w losowaniu przeciwników i wartościowanie jakie się na nich zrobi).
_________________
Visca el Barca
 
 
     
Mathi 

Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-08-23, 10:54   

Cytat
Warcaby są grą mniej skomplikowaną od szachów i takie naginanie faktów jest niesmaczne. Warcaby nie są grą mniej ciekawą, ale z pewnością do odniesienia w nich sukcesu potrzeba znacznie mniej pracy niż w szachach. Świadczy o tym nawet to, że mistrz Polski nie posiada Turbo Dambase, podczas gdy niemal każdy aktywny szachista 2 kategorii posiada bazę szachową i z niej korzysta w przygotowaniu do startów. Warcaby trudniejsze? Wolne żarty :)


A ten tekst jest tak słaby, że zaczynam się zastanawiać czy jest Pan naprawdę szachistą czy może trollem internetowym i robi sobie Pan jaja. Porównywanie kto z czego korzysta i jakie ma efekty to już absurd. KAŻDY kto mnie zna wie co sądzę o sukcesach Damiana. Chłopak ma szczęścia więcej niż byłbym to sobie wyobrazić, ale wiem też, że włożył dużo pracy w to co osiągnął i na 100% gdyby grał w szachy a nie w warcaby to bez żadnego problemu osiągnąłby tak bardzo trudno zdobywalną I kategorię a i przy jego szczęściu mógłby walczyć o awans do finału MP. I to nie tylko on. Znam ludzi z czołowki polskich warcabów ( sam siebie mógłbym zaliczyć do bardzo szerokiej czołówki) i jestem pewien, że zdecydowana większość poradziłaby sobie z szachami teraz i zrobilibyśmy szybkie postępy. Szachy są po prostu mniej dynamiczne i "łatwiej" wg mnie dostrzec plan i mu się przeciwstawić itd itd. Wszystko ogranicza się do dynamiki gry.
_________________
Visca el Barca
 
 
     
buckwild 

Dołączył: 28 Lip 2011
Posty: 86
Wysłany: 2011-08-23, 12:15   

1.Napoleon byl BARDZO SLABYM SZASCHISTA, na dzisiejsze standardy moze IV kategoria. Jak kolega nawet nei wie co to jest roszada, to niech sie nie wypowiada o skomplikowaniu szachow.

"
A porównywanie tego kto i kiedy awansuje do finału MP jest bez sensu. W szachy gra nieporównywalnie więcej zawodników, więc i poziom zapewne jest bardziej wyrównany, więc i trudniej awansować do finału."

Bzdura. W szachach po prostu zeby osiagnac poziom finalu MP to trzeba znacznie wiecej niz 5 lat. 5 laty gry w szachy to ZALEDWIE poziom 1 kategorii szachowej, czyli poziom niezlego amatora.

"Od siebie mogę dodać, że mój wujek ma albo mistrza krajowego albo kandydata w szachach i również jednoznacznie wskazuje, że warcaby są trudniejsze. "

No prosze, a ja poznalem kiedys na memoriale Rubinsteina w Polanicy AK warcabowego ktory przeszedl na szachy bo "warcaby sa latwiejsze" i nigdy nie przeskoczyl poziomu 2 kategorii.


"Porównywanie kto z czego korzysta i jakie ma efekty to już absurd."

To nie jest absurd. W szachach wydano kilkadziesiat tysiecy ksiazek w samym jezyku angielskim, bardzo duzo po rosyjsku i w prawie kazdym innym jezyku. Aby dobrze grac w szachy trzeba miec pokazny ksiegozbior. Jesli chodzi o warcaby natomiast to ile jest ksiazek po polsku? pewnie ok 20 i wiekszosc dla poczatkujacych. Grajac jakikolwiek wariant trzeba miec jego opracowanie w szachach. Sam wariant Alehina w obronie Nimzowitscha doczekal sie przynajmniej kilkunastu opracowan. Jak ktos chce wiec grac te obrone to musi miec wiekszosc i pracowac nad nimi. A to tylko JEDEN WARIANT, trzeba znac wszystkie! Uzywanie chessbase jest neizbedne dla szachisty zeby osiagnac jakikolwiek normalny poziom gry, bez tego nikt by mistrzem polski nie zostal. Tak samo jak nikt nigdy nie awansowal do finalu MP po 5 latatch gry. Po 5 latach gry top tak uzytkownik Mati jak i ijego koledzy "czolowi warcabisci" nie beda w stanie wygrac turnieju rangi open B i ide o zaklad o duza kase. Czy kolega Mati przyjmie zaklad? Za 5 lat sie rozliczymy.

W szachy trzeba wlozyc nieporownywalnie wiecej pracy niz w warcaby zeby osiagnac wysoki poziom gry. Szachy sa powszechnie uznawane za gre trudniejsza. Sa tez bardziej skomplikowane matematycznie. I jesli ktos jest trolem to chyba uzyszkodnik Mati, bo nie wiem jak mozna sie wypowiadac o szachach nie wiedzac czym jest roszada. Najpierw poznaj mlody czlowieku podstawowe zasady gry i przeczytaj pare ksiazek, pozniej sie wypowiadaj. Roszada nie jest ruchem dynamicznym tylko defensywnym. Kombinacje szachowe nie sa latwiejsze od warcabowych. Bywaja sytuacje ze trzeba policzyc wiele wariantow po kilkanascie ruchow. Czasami nei wszystko jest forsowne. Dochodzi tez teoria gry srodkowej i koncowek, ktore sa NIEPOROWNYWALNIE trudniejsze niz warcabowe. We wspomniane 5 lat to sie uzyszkodnik Mati nie nauczy grac koncowek na poziomie finalu MP, nie mowie juz o pozostalych aspektach gry.
 
     
Baylando 

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 250
Wysłany: 2011-08-23, 16:13   

Nie bardzo rozumiem co za dziwne rzeczy wypisuje buckwild o jakiś kryteriach. Jeżeli Damian napisał, że uważa warcaby 100-polowe za trudniejsze od szachów, to jest to jego zdanie, do którego absolutnie ma prawo. Myślę też, że jego opinia jest w pełni wiarygodna, w końcu grał w sekcji szachowo - warcabowej i poznał obie gry. Ja nigdy nie grałem w szachy, więc na ten temat się nie wypowiadam. Natomiast wszelkie wypisywanie o trudności w dojściu do finału MP, mnogości literatury, baz danych, nakładu pracy potrzebnego do osiągnięcia sukcesu itd. nie świadczą o trudności gry w szachy, czy w warcaby, tylko o ich popularności. Jeśli w warcaby gra 1000 osób, zaś w szachy 15 000, to znaczy ża szachy są 15 razy bardziej popularne niż warcaby i pewnie 15 razy trudniej osiągnoć w nich sukces sportowy. I nie słyszałem o żadnym arcymistrzu krajowym, który rzucił warcaby dla szachów, bo są trudniejsze. A swoją drogą ciekawe, jakby szachy i warcaby oceniła osoba, która osiągnęła mistrzowski poziom w obu grach? Niestety chyba nie ma nikogo takiego.
 
     
Mathi 

Wiek: 25
Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-08-23, 18:55   

Baylando napisał to samo co ja poprzednio, największą różnicą w trudności szachów jest to, że gra dużo więcej osób, więc trudniej osiągnąć wyższy poziom i wygrać turniej itd.

Cytat
Napoleon byl BARDZO SLABYM SZASCHISTA, na dzisiejsze standardy moze IV kategoria. Jak kolega nawet nei wie co to jest roszada, to niech sie nie wypowiada o skomplikowaniu szachow.


Poziom umiejętności nie ma tutaj znaczenia bo warcabistą też był słabym. Porównywał jednak te gry i uważał, za trudniejsze i ciekawsze są warcaby a prosił Pan o podanie przykładu z imienia i nazwisko, więc przykład był. Co do roszady to specjalnie napisałem "czy jakoś tak:, aby zwrócić bardziej na to uwagę. Bardzo dobrze wiem na czym polega roszada.

Cytat
Bzdura. W szachach po prostu żeby osiągnąć poziom finalu MP to trzeba znacznie więcej niż 5 lat. 5 laty gry w szachy to ZALEDWIE poziom 1 kategorii szachowej, czyli poziom niezłego amatora.


Jeżeli moja wypowiedź była bzdurą to tą należy uznać totalnym bezsensem połączonym z gigantycznym nonsensem. Co oznacza "trzeba znacznie więcej niż 5 lat. 5 laty gry w szachy to ZALEDWIE poziom 1 kategorii szachowej". Są jakieś badania na to?? To jest średnia arytmetyczna?? Czy też nie zdarzają się zawodnicy, którzy po 5 latach gry są lepsi niż I kategoria?? Takie porównania nie mają sensu. Przeciętny warcabista też nigdy nie zdobędzie nawet kandydata krajowego w warcabach, ale najlepsi warcabiści to zapewne tak jak i szachiści bardzo mądrzy ludzie i bez problemu poradziliby sobie w drugiej grze.

Cytat
No prosze, a ja poznalem kiedys na memoriale Rubinsteina w Polanicy AK warcabowego ktory przeszedl na szachy bo warcaby sa latwiejsze i nigdy nie przeskoczyl poziomu 2 kategorii.


Trochę naciągane (nie chcę mówić, że kłamstwo, bo może ten ktoś Pana okłamał,że ma AK w warcabach). Znam wszystkich z imienia i nazwiska AK w Polsce (a jest ich naprawdę niewielu, jeżeli dobrze policzyłem 13 osób w Polsce) i historia jest z tego punktu widzenia bardzo mało możliwa.

Cytat
To nie jest absurd. W szachach wydano kilkadziesiat tysiecy ksiazek w samym jezyku angielskim, bardzo duzo po rosyjsku i w prawie kazdym innym jezyku. Aby dobrze grac w szachy trzeba miec pokazny ksiegozbior. Jesli chodzi o warcaby natomiast to ile jest ksiazek po polsku? pewnie ok 20 i wiekszosc dla poczatkujacych. Grajac jakikolwiek wariant trzeba miec jego opracowanie w szachach. Sam wariant Alehina w obronie Nimzowitscha doczekal sie przynajmniej kilkunastu opracowan. Jak ktos chce wiec grac te obrone to musi miec wiekszosc i pracowac nad nimi. A to tylko JEDEN WARIANT, trzeba znac wszystkie! Uzywanie chessbase jest neizbedne dla szachisty zeby osiagnac jakikolwiek normalny poziom gry, bez tego nikt by mistrzem polski nie zostal. Tak samo jak nikt nigdy nie awansowal do finalu MP po 5 latatch gry. Po 5 latach gry top tak uzytkownik Mati jak i ijego koledzy czolowi warcabisci nie beda w stanie wygrac turnieju rangi open B i ide o zaklad o duza kase. Czy kolega Mati przyjmie zaklad? Za 5 lat sie rozliczymy.


Używanie programów nie może być wyznacznikiem tego czy ktoś ma szanse czy nie. Programy na pewno pomagają, ale ciężka praca jest niezbędna. Ja np. nigdy nie korzystałem nawet z najprostszych programów warcabowych. Widocznie nie jestem, aż tak ambitny. W warcaby gram dla ludzi, turniejów itd i patrząc pod tym kątem osiągnąłem bardzo dużo. Co do zakładu to nie znam kryteriów. Nie wiem jak wygląda turniej rangi B i tak dalej, ale jestem pewien, że zdobycie dla mnie I kategorii w 5 lat nie byłoby żadnym wyzwaniem. Teraz mam inne sprawy na głowie. Niech użytkownik Buckwild zapamięta i zgłosi się za 10 lat. Jak będę miał wolną głowę i spokój żeby przyjrzeć się szachom to nie widzę żadnego problemu. Teraz niestety nawet nie mam czasu żeby grać w warcaby. Oczywiście zakład musiałby być rozsądnie wysoki bo 5 lat pracy kosztuje bardzo dużo.

Cytat
W szachy trzeba wlozyc nieporownywalnie wiecej pracy niz w warcaby zeby osiagnac wysoki poziom gry. Szachy sa powszechnie uznawane za gre trudniejsza. Sa tez bardziej skomplikowane matematycznie.


A) o tym właśnie rozmawiamy. "wysoki"poziom jest pojęciem względnym. A ilość włożonej pracy zależy od talentu, zawziętości i cech osoby. W tym przypadku gra ma mniejsze znaczenie. Powszechność stwierdzenia wyższości szachów nad warcabami wynika przede wszystkim z otoczki. Szachy są grą bardziej medialną to i powszechnie ludzie uważają, że są trudniejsze. Tutaj nie ma co się spierać. Szachy "miażdżą" warcaby jeśli chodzi o przekaz medialny - nawet moi dziadkowie jak ich spotykam czasami pytają się mnie jak mi idzie w szachach. Ta krzywdząca opinia jest bardzo głęboko zakorzeniona i nie jest łatwo z nią walczyć. Skomplikowanie matematyczne jest BZDURĄ. W warcabach poprzez dynamizm kombinacji ilość potencjalnych ruchów jest niemalże nieograniczona i tutaj matematyka jest bezwzględna. W warcabach jest więcej możliwości niż w szachach.

Cytat
I jesli ktos jest trolem to chyba uzyszkodnik Mati, bo nie wiem jak mozna sie wypowiadac o szachach nie wiedzac czym jest roszada. Najpierw poznaj mlody czlowieku podstawowe zasady gry i przeczytaj pare ksiazek, pozniej sie wypowiadaj. Roszada nie jest ruchem dynamicznym tylko defensywnym. Kombinacje szachowe nie sa latwiejsze od warcabowych. Bywaja sytuacje ze trzeba policzyc wiele wariantow po kilkanascie ruchow. Czasami nei wszystko jest forsowne.


Tak jak pisałem wyżej wiem na czym polega roszada i znam podstawowe zasady gry w szachy. Nawet o dziwo udało mi się być 2 w mistrzostwach mojego liceum w szachach znając tylko zasady gry i nigdy wcześniej nie rozgrywając nawet jednej partii. Oczywiście miałem nieporównywalnie łatwiej, gdyż widziałem w pamięci dużo więcej niż przeciętny licealista. Pomimo tego przegrałem tylko z chłopakiem, który grał naprawdę ładnie w szachy i był dużo lepszy ode mnie. Oczywiście grałem zapewne bardzo słabo i pewnie z taką grą obecnie nie zdobyłbym nawet najniższej kategorii szachowej - chodzi tylko o to, że znam podstawowe zasady.

Co do roszady to charakter tego posunięcia mnie nie interesuje. Jest to najbardziej dynamiczny pojedynczy ruch w szachach. W żadnym innym przypadku po jednym ruchu sytuacja nie zmieni się tak bardzo jak w przypadku roszady. W warcabach pojedyncze bicie może zmienić WSZYSTKO. Co do reszty to w warcabach jest tak samo. Wiadomo, że trzeba liczyć kilkanaście ruchów do przodu. Oczywista sprawa.

Cytat
Dochodzi tez teoria gry srodkowej i koncowek, ktore sa NIEPOROWNYWALNIE trudniejsze niz warcabowe. We wspomniane 5 lat to sie uzyszkodnik Mati nie nauczy grac koncowek na poziomie finalu MP, nie mowie juz o pozostalych aspektach gry.


Kolejna bzdura. Musi Pan jednak jeszcze bardzo dużo poczytać. O ile debiuty w szachach mogą (i zapewne są) bardziej skomplikowane niż debiuty w warcabach to gra środkowa i końcówki w warcabach są trudniejsze. Wynika to bezsprzecznie z możliwych ruchów do wykonania. I znów matematyka. Mając damki w końcówce lub grze środkowej możliwe warianty ruchów są olbrzymie a ewentualne bicie wielokrotne damką tylko potęguje ilość możliwych posunięć. Jest ich bezspornie więcej niż w szachach. Wynika to tez z ograniczeń planszy. Pomimo, że w szachach można poruszać się po 64 polach a w warcabach 100-polowych tylko po 50 to dynamizm posunięć i bić damką decyduje tutaj o większej możliwości ruchów w warcabach. Oczywiście znajdą się przykłady końcówek zapewne i w szachach i w warcabach prostych i statycznych jak i bardzo złożonych i dynamicznych. Końcówki w warcabach bez damek są na pewno łatwiejsze niż końcówki w szachach.
_________________
Visca el Barca
 
 
     
eldrezzz

Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 8
Skąd: PL
Wysłany: 2011-08-23, 22:55   

Witam,

Zaiste ciekawa dyskusja wgwiazala sie na tym do niedawna martwym forum...

Otoz jestem osoba, ktora grala zarowno w warcaby jak i w szachy. I choc w zadnej z tych dyscyplin nie osiagnalem poziomu mistrzowskiego czy nawet nazwijmy to ogolnopolskiego, to smiem twierdzic iz wypowiedziec moge sie swobodnie.

W szachach zajmowalem miejsca w czolowce okregu, zaraz za graczami z Przemysla, gdzie dziala naprawde mocny klub szachowy. Ja cwiczylem sam, indywidualnie i rekreacyjnie...
NIe mowiac o "koszeniu" turniejow powiatowych, amatorskich, etc.

Natomiast o ile w warcabach "szalu nie bylo", to zrealizowalem siena niwie trenerskiej, doprowadzajac moich podpoiecznych do indywidualnych i duzynowych medali Mlodziezowych MP, hurtowo wygrywali oni turnieje na skale regionalna i wojewodzka, a w koncu jeden z nich zostal Mlodziezowym Mistrzem Europy. Dlatego teorie gry poznalem niezle...

Przechodzac do meritum, moim zdaniem taka dyskusja jest z natury rzeczy dysputa retoryczna, gdyz zadna ze stron nie ma na swa obrone argumentow mogacych przekonac adwersarza...
To tak jakby dyskutowac czy trudniejsza jest pilka nozna czy rugby... Niby obie gry to gry zespolowe, rozgrywane na otwartym boisku, z uzyciem pilki... ALe jednoczesnie jakze inne...
Podobnie jest tutaj... Racje ma zarowno Mathi wskazujac na matematyczne aspekty i mowiac o dynamice gry srodkowej tudziez koncowek...

Ale i BUckwild logicznie argumentuje mowiac o literaturze, doglebnej analizie, etc.

Natomiast uwazam, ze nie mozna porownywac szachow i warcabow, gdyz inne sa CELE GRY. W warcabach mamy za zadanie zbic (lub, co jest rzadkoscia, zablokowac) wszystkie bierki przeciwnika, wszachach zas chodzi o zamatowanie "osaczenie" JEDNEJ tylko figury... Juz sam ten fakt determinuje inne podejscie... Owszem, szachy sa gra bardziej pozycyjna, duza wieksza wage przywiazuje sie do znaczenia danych pol w kontekscie okreslonej sytuacji... W warcabach natomiast zawsze pojawiaja sie idee forsownych kombinacji, posiwecen, uderzen...

Idac dalej... W szachach mamy dowolnosc dzialania. Ruszamy figure/piona TYLKO gdy tego chcemy (wylaczajac :szach:), w warcabach istnieje przymus bicia... Jka mozna to porownywac??? Nijak...

Kolejny argument... w szachach, z racji specyfiki gry, w-mysle-99% przypadkow gier na srednim/wysokim poziomie walka rozgrywa sie o centrum szachownicy.
W warcabach na tym samym poziomie czesto zajmuje sie skrajne sektory warcabnicy (tzw. gra na okrazenie), lub aktywizuje jedno ze skrzydel (tzw. klin).

I na koniec - Buckwild, zarzuca Pan Mathiemu ze wypowiada sie na temat gry w ktora - patrzac realnie - grac nie potrafi (znac zasady a grac to roznica, mysle ze sie ze mna zgodzisz, Mathi)... Lecz nie przeszkadza to Panu deprecjonowac warcabow, czyli gry o ktorej de facto nie ma Pan zielonego pojecia (watek na forum pt: "naucze grac w szachy w zamian za lekcje warcabow")... Ot, relatywizm... Nieprawdaz?

Z powazaniem,
Eldrezzz
 
     
komandos82

Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 18
Wysłany: 2011-08-24, 01:19   

Powiem krótko- grałem zarówno w szachy , jak i w warcaby , oczywiście zaczałem od szachów - gra niezwykle emocjonalna dla młodych jak i starszych zawodników , obie te gry są zupełnie inne !! W szachy zdobyłem kat II + , w warcaby stupolowe tzw polskie mam I albo II , w małe- M ; powiem tak- królewska gra jest niezwykle precyzyjna - miałem przyjemność grać z zawodnikami ekstraligi szachowej z grodziska maz., ale robiliśmy sobie skecze w postaci warc-szach , szach-warc , w szachach jest tak - zawodnik który posiada II kat nie ma szans z zawodnikiem gra z I kat, u nas w warcabach kąśliwość gry kombinacyjnej napoleońskiej ) jak wspomniał Mathi polega na tym , ze sytuacja po zadanej kombinacji obiera zupełnie inny zwrot, panowie szachiści , jakbyście się zagłębili w lata 1805 -1812, to poczulibyście magię warcabów stupolowych - zwanych polskimi, ponieważ oficjalnie ustanowił to Stanisław August Poniatowski prawdopodobnie w latach 1795 na swoim dworze .A wielki monarcha powszechnie zwany Bonapartym grywał na swoim dworze i często podczas sowich podbojach właśnie w grze ze swoimi kumami podczas bieżących bitew pobierał lekcje z szachownicy , a następnie przekazywał swoim podwładnym .P.S. Panowie szachiści nauczcie się wpierw kombinacji "napoleona " , a później się zwróćcie do mnie i was sprawdzę
 
     
eldrezzz

Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 8
Skąd: PL
Wysłany: 2011-08-24, 02:09   

Co za belkot... Moglbys napisac swoj post raz jeszcze, ale tak azeby dalo sie go zrozumiec? Poniewaz mnie sens tej wypowiedzi umknal...
 
     
Baylando 

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 250
Wysłany: 2011-08-24, 15:45   

Ależ Komandosie, coś ci się chyba pomyliło. W 1795 roku Stanisław August Poniatowski był już "na wylocie" i pakował walizki, w przerwach zanosząc pewnie modły dziękczynne, że nie spotkał go los innych prominentnych przedstawicieli konfederacji targowickiej. Czytałem gdzieś, że warcaby 100-polowe dotarły do Polski dopiero wraz z armią Napoleona. Natomiast według legendy warcaby 100-polowe zostały wymyślone ok. 1725 roku przez Polaka ze świty królowej Francji Marii Leszczyńskiej, córki króla Polski Stanisława Leszczyńskiego (który był wtedy już "po wylocie" i mieszkał we Francji). Ile w tym prawdy - nie wiadomo.
 
     
bartek 

Dołączył: 05 Lis 2009
Posty: 466
Wysłany: 2011-08-24, 20:05   

OT będzie nagradzany banem :)
 
 
     
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2011-09-06, 14:13   Celem popularyzacji... c.d.

Zapraszam na antenę radia Wnet, gdzie dzisiaj o 18.00 wezmę udział w godzinnej audycji na temat Warcabów:) oczywiście potem będzie można materiału odsłuchać na stronie w dowolnym czasie. Do usłyszenia :)

http://www.radiownet.pl/#/
 
     
leszekpetlicki

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 546
Wysłany: 2011-09-07, 08:53   

GRATULACJE :!: :!: :roll: dobry wywiad na pewno bardzo dobra reklama dla warcab trzymaj tak dalej ale o Natalce mogłeś wspomiec jest się czym pochwalić w Polskich warcabach miałeś naprowadzony temat nie podiełeś tego to taki mały minus :roll: JESZCZE RAZ GRATULUJE REKLAMY NASZYCH WARCAB DZIĘKI:!: :!: :!:
 
     
arja2001 

Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 80
Wysłany: 2011-09-07, 09:00   

Wspaniała popularyzacja warcabów. Gratulacje.
_________________
Janek
 
     
bartek 

Dołączył: 05 Lis 2009
Posty: 466
Wysłany: 2011-09-07, 10:28   

musiałem :P
Cytat
w warcabach 64 polowych udało się udowodnić, że jeżeli zasiądą naprzeciw siebie idealni przeciwnicy zawsze partia skończy się remisem

zapomniałeś dodać że to w warcabach amerykańskich, czyli checkers-ach, bo potem gadam z takim gościem z szachów i on mnie przekonuje że warcaby zostały rozpracowane przez komputer ;)
Cytat
w warcaby 64-polowe bez problemu byłoby zagrać w pamięci partię do końca

jak się trafi na jakiś wariant książkowy :)

więcej nie piszę :P :P

poza tym bardzo dobrze :)
 
 
     
Damian Reszka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 41
Wysłany: 2011-09-07, 17:08   

No parę głupot powiedziałem ;)

Chciałem jeszcze o paru innych rzeczach wspomnieć, ale raz - nie ja prowadziłem rozmowę; dwa - mimo, że zrezygnowaliśmy z jednej piosenki jako przerywnik, ta godzina zleciała strasznie szybko.
 
     
Paweł.S 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 46
Skąd: Marki
Wysłany: 2011-09-13, 23:28   

Gratulacje dla Damiana! Ja co prawda nie mogę pochwalić się żadnym ciekawym wywiadem w mediach, niemniej jednak nasz sport również staram się propagować. I tak w lipcowym nr Przeglądu Elektrotechnicznego ukazał się artykuł mojego współautorstwa traktujący o tworzeniu aplikacji grających w warcaby wykorzystujących wizyjny interfejs użytkownika (komunikacja człowiek-komputer nie poprzez mysz czy klawiaturę, ale przy wykorzystaniu kamery). Artykuł przybliża podstawowe algorytmy gry oraz sposoby przetwarzania obrazów. Innymi słowy - z artykułu można dowiedzieć się:
  • Jak to się dzieje, że ,,komputer potrafi grać w gry takie jak warcaby'',
  • Jak to się dzieje, że można sterować komputerem poprzez gesty

Być może jacyś elektrycy zainteresują się warcabami ;)


Streszczenie artykułu
Artykuł dostępny jest jedynie w języku angielskim.
 
 
     
Krzysztof 

Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 112
Wysłany: 2011-09-14, 19:02   

Przepraszam panie Pawle ale tam nie ma całego artykułu - jest tylko częściowy. Gdzie można poczytać cały artykuł nie kupując czasopisma.
 
     
komandos82

Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 18
Wysłany: 2011-09-15, 02:00   

Drogi Pawle ja również kończyłem uczelnię elektrotechniczną , tylko na wysokie prądy , zaciekawiło mnie to , ale to -podaj algorytm , bądź kilka ?? sprawdzimy.., tylko dokładny.., a jeżeli chodzi o interfejs ,to robot-robot , maszyna indukcyjna- komp , czy też generator-transformator ,a nawet proste , nawet bez użycia energii bez wychodzenia reakcji czyli bez tzw katalizatorów zdadzą finalizację twojej opowieści ??
 
     
komandos82

Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 18
Wysłany: 2011-09-15, 02:02   

trochę się nie po polsku wyraziłem -sfinalizują twoją treść ?
 
     
komandos82

Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 18
Wysłany: 2011-09-15, 02:10   

Z całym szacunkiem , ale to było dla Newtona i innych nieosiągalne , pan Bóg wie jaki to jest interfejs , każdy inaczej reaguje!!!!!!
 
     
komandos82

Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 18
Wysłany: 2011-09-15, 02:19   

prowadzisz badania pawle w słusznej sprawie , tylko nie w tym kierunku , zajmij się np latającą i badaniem progresjii?, i to jest wyzwanie !!!! jeszcze tego nikt z polaków nie zbadał , i można algorytm utworzyć ? można ! i to jaki i od razu można policzyć wartość skuteczną itd..
 
     
Paweł.S 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 46
Skąd: Marki
Wysłany: 2011-09-15, 23:30   

Krzysztof napisał/a
Przepraszam panie Pawle ale tam nie ma całego artykułu - jest tylko częściowy. Gdzie można poczytać cały artykuł nie kupując czasopisma.


Panie Krzysztofie, dostęp do artykułu w formacie pdf można wykupić na stronie wydawcy czasopisma. Niestety, wg mojej wiedzy nie ma możliwości nieodpłatnego wglądu do artykułu.
 
 
     
Krzysztof 

Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 112
Wysłany: 2011-09-16, 22:01   

Wielka szkoda że takie artykuły są płatne panie Pawle.
 
     
Krzysztof 

Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 112
Wysłany: 2011-09-17, 14:54   

Przepraszam że pytam panie Pawle - proszę napisać z jakimi programami miał pan do czynienia w swojej karierze zawodowej jako zawodnik.
 
     
Paweł.S 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 46
Skąd: Marki
Wysłany: 2011-09-20, 21:13   

Jeśli chodzi o programy, z których w miarę regularnie korzystałem to mogę wymienić chyba standardowy zestaw: winbraz (kiedyś), TurboDambase, Tundra, Kallisto (obecnie).
 
 
     
Krzysztof 

Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 112
Wysłany: 2011-09-23, 17:52   

Paweł.S napisał/a
Jeśli chodzi o programy, z których w miarę regularnie korzystałem to mogę wymienić chyba standardowy zestaw: winbraz (kiedyś), TurboDambase, Tundra, Kallisto (obecnie).


Dziękuję za odpowiedź. Cóż mogę dodać - Tundrę i Winbraz znamy wszyscy. Co do programu Kallisto to odradzam używania tego programu w wersji brazylijskiej bo posiada on pewny błąd ale już w wersji rosyjskiej tego błądu nie ma. Proszę napisać jaką wersje pan używa programu TurboDambase.
 
     
Krzysztof 

Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 112
Wysłany: 2011-09-23, 18:38   

Panie Pawle, mam jeszcze takie poważne pytanie do pana - pod koniec artykułu napisał pan że był rozegrany mecz Marcina Grzesiaka i Michała Janickiego a programem - czy może pan napisać co to był za program.
 
     
Paweł.S 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 46
Skąd: Marki
Wysłany: 2011-09-25, 23:32   

Chodzi o mój własny program. Uprzedzając kolejne pytania - program nie jest dostępny na rynku i nic nie wskazuje, by to się zmieniło w najbliższych miesiącach. Obecnie nie jestem w stanie poświęcić wystarczająco dużo czasu na jego rozwój, a pracy jest jeszcze bardzo wiele.

Proponuję dyskusję o programach przenieść pod odpowiedni temat
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

web content mining

Tania i szybka wysyłka z USA, profesjonalna firma wysyła kontenery i samochody usa.

Katalog Stron www Katalog stron Gwiazdor start24.pl Ciekawe linki

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12